• Niezapomniany ślub...

    Ślub i wesele zawsze są wyjątkowe, to Wasz dzień i wasza chwila radości! Jednak warto postarać się by ceremonia ślubna i impreza weselna były inne niż wszystkie, by wyróżniały się na tle tysięcy podobnych uroczystości! Sprawdź co ma do zaproponowania nasz portal weselny, grono doświadczonych ekspertów i redaktorów, którzy dostarczą Wam oryginalne, ciekawe, a czasem nietypowe pomysły na wesele!

  • Pomysły na wesele...

    Jaki wystrój sali? Jakie menu? Jaki zespół, a co z fotografem? Dużo tego, prawda? Ślub i wesele to ogromny wysiłek organizacyjny, setki dużych i malutkich spraw, które przyprawiają niejedną parę o ból głowy i chroniczną bezsenność. Po to powstał nasz portal ślubny, aby oszczędzić Wam stresu, pomóc i prezentować w jednym miejscu najlepsze porady weselne!

  • Dobry portal ślubny może pomóc...

    Ślubniczek – portal weselny, którego misją jest dostarczać Wam pomysłów i inspiracji! Nie wiesz jak zorganizować ślub? My wiemy i chętnie się tą wiedzą podzielimy. Nasi eksperci i redaktorzy, radzą, pomagają, informują, a wszystko z drobnym przymrużeniem oka i nutką humoru – przecież ślub i wesele ma sprawiać wam radość – podpowiadamy więc, jak podejść do tego dnia bez zbędnego stresu!

  • W poszukiwaniu dobrych porad ślubnych...

    Porady ślubne, które prezentujemy na łamach poniższej strony kierujemy do wszystkich par, pragnących, by ich ślub i wesele były niezwykłe, nietuzinkowe oraz na długo zapadły w pamięci zaproszonych gości. Polecamy szczególnie dział Weselne Alternatywy – może tam odnajdziecie Waszą inspirację? Ślubniczek - ślub wesele od kuchni!

  • Ten Wielki Dzień...

    Wesele to jeden z najważniejszych dni w Waszym życiu. Warto więc zadbać, by wszystko przebiegło idealnie i zgodnie z Waszymi oczekiwaniami. Nasz portal ślubny stara się pomóc w każdym aspekcie organizacji wesela i ceremonii ślubnej. Dowiedz się, jakie są nasze pomysły na wesele i ślub.
Strona główna Z przymrużeniem oka Przesądy i obrzędy ślubne... Przesądy i obrzędy ślubne, czyli fortuna kołem się toczy...
Przesądy i obrzędy ślubne, czyli fortuna kołem się toczy...
(5 głosów, średnia ocena 3.40 na 5)
wtorek, 26 stycznia 2010 11:23

Przesądy ślubnePrzesądy... Czy należy się ich bać? Przynoszą szczęście lub pecha, wypełnia się je mimochodem, przy okazji. Są po prostu elementem dobrej zabawy. Nie wstydzą się ich ci, którzy nie mają kompleksów. Trzeźwy rozum nimi pogardza. Uważa, że hołdowanie przesądom jest wsteczne i zabobonne. Natomiast rozum po kilku głębszych umie się nimi świetnie bawić i szybko nabiera dystansu, na granicy brawury.

Warto jednak pochylić się nad przesądem, gdyż mówi on wiele o ludzkiej naturze. Wyrasta z myślenia magicznego, pierwotnego, z którym, przez zbytnie zadufanie w nauce, już bardzo dawno straciliśmy łączność. To obecnie część ślubnego rytuału, ale mało kto orientuje się w ich bogatej historii i genezie. Podobnie jak w korowodzie ślubnych obrzędów.

A tradycja staropolska ma się czym poszczycić w tym temacie. Do naszych czasów przetrwały ślady różnych zwyczajów w postaci porzekadeł i kilka pięknych wyrazów, których znaczenie nie dla wszystkich jest już jasne. Na przykład narzeczeni to ci, którzy zostali już sobie przyobiecani i chodzi tu o słowną ugodę, ustalenia poczynione przez dziewosłębów, rajków, swatów bądź zrzeców. Dziś byliby to zapewne negocjatorzy, bo rolę swatek zajęły koleżanki koleżanek. Pozostałością po dawnych zrękowinach są dzisiejsze zaręczyny. Gdzieś w tym słowie pobrzmiewa ręka. Podanie sobie rąk symbolizowało obopólną zgodę na zawarcie małżeństwa. Dziś to pierścionek jest tym widocznym znakiem.
To, że przesądy pełnią obecnie funkcję dekoracyjną i podchodzi się do nich z przymrużeniem oka, to efekt tego, że wydarzenie takie jak ślub (przynajmniej, gdy chodzi o klasę średnią) przesunęło się ze sfery publicznej bardziej do prywatnej, a demoniczne napięcie gdzieś uleciało. Wszak w najdawniejszych przekazach pierwsze cielesne zjednoczenie się małżonków, czyli tak zwane pokładziny, także odbywały się przy entuzjastycznym udziale publiczności. Ówczesnym panom wypada pogratulować stalowych nerwów.

Ślub to już nie jest domów sojusz, a raczej osobiste wydarzenie w życiu dwóch zaangażowanych osób, z którym chcą się podzielić wszem wobec bliskim oraz znajomym. I mało który świeżo poślubiony małżonek, przenosząc damę swego serca przez próg domu, będzie robił to przez wzgląd na kości umarłych.
Wytłumaczenie fenomenu przesądu wymagałoby objaśnienia zjawiska pecha, a to już przekracza możliwości autora niniejszego felietonu. Obowiązująca zasada jest generalnie prosta: co złego, to nie my. Winne jest zawsze jakieś licho.

Ślub to nowy etap w życiu, nowy początek. Stąd często bardzo silna jest chęć, by od tego momentu wszystko było niczym zakończenie bajki: żyli długo i szczęśliwie. Poza tym jawne zignorowanie przesądu może wiązać się z pewnym lękiem przed zrządzeniem losu, stąd niektóre panny młode, choć z przekory, stawiają buty na parapecie okna w przeddzień ceremonii (ma to zwabić szczęście).
Zatem, nie wnikając zbytnio w szczegóły, biada Wam, przyszli małżonkowie, jeśli (mniej więcej):

1. W nazwie ślubnego miesiąca nie pojawi się litera „r”. I nie chodzi tu o kolejnego sponsora „Ulicy sezamkowej”, a o silną, pozytywną wibrację.
2. Nieostrożna Panna ubiera suknię bez potrzeby. Ordnung muss sein.
3. Sukni nie ustrzeże się przed wzrokiem przyszłego Pana Młodego. To Bazyliszek wszystkich salonów ślubnych.
4. Niefrasobliwa Panna nie posiada w dniu ślubu rzeczy białej, niebieskiej, pożyczonej, nowej i starej. Jest to tak zwany przesąd w pigułce, czyli skondensowany.
5. W drodze do kościoła zawrócicie. Wspólna droga życia jest jak autostrada. Z raz obranej nie zawraca się. Nie dotyczy to niektórych polityków, którzy, jak wiadomo, najczęściej się rozwodzą (nad sprawami nieistotnymi).
6. Strzeżcie się pilnie wron i kruków. Mogą zwabić inne Ptaki Hitchcocka.
7. Czerwone słońce lub grzmoty napotkacie. Należy unikać zbytniej stymulacji zmysłów. To potem.
8. W kieszeni Pana Młodego drobnych pieniędzy zbraknie. Przeradza się to bowiem w brzydki zwyczaj zapominania portfela przy wspólnym wyjściu do restauracji.
9. Obrączki zgubicie lub zapomnicie. Kryzys wieku średniego gwarantowany!
10. Pan Młody po uroczystości na ustach żony swej gorącego pocałunku nie złoży. Wróży kiepskie uzębienie.
11. Do zbierania rozrzuconych monet z gorliwością nie przystąpicie. Zwiastun trudności przy uzyskaniu kredytu hipotecznego na zakup własnego M.
12. Kierowcą ślubnego pojazdu jest kobieta. To akurat zasada dotycząca przeważającej większości pojazdów, nie tylko ślubnych.
13. Przyszła żona nie kupi ślubnemu koszuli. Starożytni Grecy splagiatowali to koszulą Dejaniry.

Przykładów jest 13, bo autor sam przesądny. Dalsze objaśnienia mają charakter żartobliwy (to informacja dla tych, co nie mają poczucia humoru. Nie dyskryminujemy!).
A może znacie jeszcze jakieś inne, np. lokalne przesądy? Podzielcie się!
 
© JCSS Wedding. All Rights Reserved. Joomla Wedding Template by Joomla CSS Guide